You Can Dance!

27 września 2010

8Chociaż prowadząca program “you can dance” nieustannie wmawia uczestnikom, że szansa na zaprezentowanie się w solówce to istne błogosławieństwo, nie ulega wątpliwości, iż walka o być albo nie być w programie to przede wszystkim wielki stres. Każdy z uczestników sam układa choreografię, w której chciałby zaprezentować się widzom i w ciągu zaledwie trzydziestu sekund musi pokazać to, co potrafi najlepiej. Nierzadko zdarza się jednak, iż tancerze próbują swych sił w zupełnie obcych sobie technikach, by pokazać jak wiele dał im program, ile nowych umiejętności dzięki niemu zdobyli. Szczerze mówiąc, większość solówek nie jest tak widowiskowych jak duety, gdyż nie majstrują przy nich znani i cenieni choreografowie, jednak kilka występów szczególnie zapadło mi w pamięć. Wciąż nie mogę odżałować niezwykle utalentowanej Natalii Madejczyk, która w swym jedynym, solowym występie zachwyciła niejednego widza, a jednak musiała pożegnać się z programem. Niejedną solówkę zatańczyła za to znana z pierwszej edycji Diana, która fantastycznie naśladowała ruchy Michaela Jacksona. Niezwykle poruszające były również występy Kasi Kubalskiej. Nie sposób jednak nie zauważyć, iż zazwyczaj to nie jakość solówek, a sympatia widzów decydowała o tym, kto pożegna się z programem, a kto dostanie od losu kolejną szansę. Taniec, to słowo które kryje w sobie wiele znaczeń. Może być wyrażany na różne sposoby, zaczynając od wywodzącego się z ulicy hip hopu przez locking, dancehall, pop na klasyce, łacinie, jazzie i modernie skończywszy. Zadanie, jakie mają do wykonania uczestnicy z pewnością nie należy do najłatwiejszych. Na przygotowanie się do występu mają zaledwie tydzień. Przez długie godziny w pocie czoła trenują przygotowane dla nich choreografie. W show nie chodzi jednak jedynie o pokazy stricte taneczne, wszelkie, wplecione w chorografię triki są jak najbardziej pożądane. Najwięcej problemów większości tancerzy przysparzają tańce towarzyskie. Opanowanie techniki, którą ludzie wypracowują latami, wydaje się zadaniem niemal niemożliwym, a jednak młodzi tancerze robią wszystko by maskować swe braki. Bez wątpienia jednak większość sals, rumb, walców czy tang nie wypada zbyt przekonująco. Mogłoby się wydawać, iż ulubionym stylem uczestników zwykle bywa hip hop, nie brakuje jednak niesamowitych pokazów jazzowych. Wzruszająca muzyka, przejmująca choreografia i pasja uczestników, towarzysząca takim stylom jak taniec współczesny czy jazz rozbudzają największe emocje wśród widzów.

Tańce latynoamerykańskie

29 lipca 2010

46Szybki, rytmiczny wesoły i pozytywnie nastrajający taniec latynoamerykański. Taniec towarzyski pochodzenia kubańskiego, utrzymany w metrum 4/4 na turniejach tańczona jako drugi taniec latynoamerykański. Podstawową cechą są przeprostowane nogi aby kroki wyglądały efektowniej a składa się to na prawidłową pracę nóg. Wywodzi się z mambo i wiele kroków cha-chy zaadoptowanych zostało z rumby. Kroki podstawowe są bardzo proste, schody zaczynają się przy chęci utrzymania prawidłowej sylwetki, pracy nóg przy tym tańczenie w rytmie i sprostanie krokom zaawansowanym do których należą m.in new york, obrót pod ramieniem czy chase. Ponadto w tańcu oglądamy często lapidarne i zmysłowe choć rytmiczne kroki. Nie mogę nie wspomnieć o strojach partnerek, którymi są kuse sukienki bardzo mocno się kręcące w żywych i często rażących kolorach. Cżesto ozdobione falbanami i cekinami. Cha-cha może być zatańczona np. przy utworze Michaela Buble “Sway”. Do którego można zgodnie z zasadami tańca pokołysać biodrami. Jego nazwa wyraża pokrewieństwo z walcem. Przymiotnik angielski pochodzi od Anglii gdzie to po raz pierwszy został wykonany około 1910 roku. Walca angielskiego tańczy się w takcie 3 a tempo to około 30-31 uderzeń na minutę. Dokładny styl i technikę tańca ustalono w 1921 r. w Anglii. Jest to moim zdaniem najpiękniejszy taniec standardowy. Zawsze na turniejach tańczony jako pierwszy ma w sobie magię. Partnerka musi mieć długą sukienkę a partner nieskazitelny garnitur lub frak. Często, jako taniec niezwykle dostojny tańczony na balach a również na weselach, jako pierwszy taniec pary młodej. Aby dobrze go zatańczyć należy przede wszystkim mieć niesamowite wyczucie rytmu ale także umieć tańczyć w odpowiedniej pozie i sprostać unoszeniom i opadaniom w odpowiednich momentach. Kroki nie są skomplikowane, trzeba je jednak umieć synchronicznie i z wyczuleniem zatańczyć w parze. Figury podstawowe to obrót w prawo, chaase, wirówka, promenada, whisk, open telemark, tkacz, skrzydełko, wirówka w lewo, fallaway. Zatańczyć można do piosenki “See the day” zespołu Girls Aloud.