Telewizyjna ramówka w lato
Powszechnie wiadomo, iż w czasie wakacji stacje nie inwestują w nowe produkcje, choć i tu zdarzają się wyjątki.W wakacje z anteny znikają nawet programy śniadaniowe, nie dziwi zatem, iż i wszelkie bardziej ambitne programy nie mają racji bytu. Nie da się jednak ukryć, iż widzowie chcą oglądać nowości i może właśnie z tego względu raz na jakiś czas w ramówce pojawi się jakiś nieodgrzewany program telewizyjny. Z pewnością można do tego grona zaliczyć promowany przez TVN program “Projekt plaża”. Jednocześnie chciałabym dodać, iż według nieoficjalnych źródeł nie cieszy się on zbyt dużą popularnością i stacja z pewnością nie osiąga takich wyników jakby sobie życzyła, dlatego niewykluczone, że za rok zrezygnuje z tego drogiego, a jak się wydaje odrobinę nieopłacalnego pomysłu. Nie znaczy to jednak, iż nie opłaca się wyświetlać nowości w czasie wakacji, gdyż może okazać się, iż będą one strzałem w dziesiątkę, jak na razie jednak nie ma zbyt wielu przykładów, które mogłyby moją opinię potwierdzić. Niemniej jednak dość popularne są wszelkie, produkowane przez stacje festiwale muzyczne, które możemy oglądać w naszych telewizorach. Wakacje to doskonały czas, by po raz kolejny wyświetlić wszystkie powtórki najpopularniejszych seriali.Jeśli w wakacje bardzo się nudzimy to zawsze możemy zacząć oglądać najpopularniejsze seriale, które namiętnie wyświetlane są przez niemal wszystkie stacje. Z tego względu można bardzo łatwo wciągnąć się w najpopularniejsze produkcje i zagwarantować stacji, iż będziemy oglądać ich kontynuacje, które na pewno pojawią się w jesiennej ramówce. Warto wspomnieć również o tym, iż dla niektórych wakacje to doskonały czas na nadrobienie serialowych zaległości. Fani doktora House mogą na przykład ponowienie poznać jego perypetie z drugiej serii serialu, co dla niektórych jest nie lada gratką. Przypomnieć możemy sobie również inne seriale takie jak chociażby “Brzydulę” czy “Barwy szczęścia”. Warto jednak zaznaczyć, iż czasami w telewizji pojawiają się również nieco świeższe produkcje i tak dla przykładu nastolatki mogły z powodzeniem przez całe wakacje śledzić przygody młodych surferów z serialu “Na wysokiej fali”. Niestety jest to jeden z naprawdę bardzo nielicznych wyjątków, które pojawiły się w telewizji w te wakacje. Wakacje to doskonały czas, by po raz kolejny wyświetlić wszystkie powtórki najpopularniejszych seriali.Jeśli w wakacje bardzo się nudzimy to zawsze możemy zacząć oglądać najpopularniejsze seriale, które namiętnie wyświetlane są przez niemal wszystkie stacje. Z tego względu można bardzo łatwo wciągnąć się w najpopularniejsze produkcje i zagwarantować stacji, iż będziemy oglądać ich kontynuacje, które na pewno pojawią się w jesiennej ramówce. Warto wspomnieć również o tym, iż dla niektórych wakacje to doskonały czas na nadrobienie serialowych zaległości. Fani doktora House mogą na przykład ponowienie poznać jego perypetie z drugiej serii serialu, co dla niektórych jest nie lada gratką. Przypomnieć możemy sobie również inne seriale takie jak chociażby “Brzydulę” czy “Barwy szczęścia”. Warto jednak zaznaczyć, iż czasami w telewizji pojawiają się również nieco świeższe produkcje i tak dla przykładu nastolatki mogły z powodzeniem przez całe wakacje śledzić przygody młodych surferów z serialu “Na wysokiej fali”. Niestety jest to jeden z naprawdę bardzo nielicznych wyjątków, które pojawiły się w telewizji w te wakacje.
Zgodnie z założeniami uczestnicy programu “you can dance- po prostu tańcz” powinni być nie tylko doskonałymi, wszechstronnymi tancerzami, ale również ciekawymi osobistościami. Na wybranej z tysięcy szesnastce spoczywa odpowiedzialność za powodzenie show, bo to przecież dla nich widzowie będą włączać telewizory w środowe wieczory. Czy jednak jury dokonuje właściwego wyboru? Z pewnością dla laików, występy młodych tancerzy to rewelacyjne show, uświadamiające nam jak wiele rzeczy można zrobić ze swoim ciałem. Skomplikowane podnoszenia wypadają nad podziw efektownie, a poszczególne figury znacznie różnią się od tego, co możemy oglądać na dyskotekach czy rodzinnych imprezach. Okazuje się jednak, że ważna jest także technika, o której tak uparcie powtarzają jurorzy. Wyprostowane bądź ugięte kolana, odpowiednio wykręcone stopy i znana stałym widzom rama to zaledwie ułamek procenta umiejętności, które powinni posiadać tancerze. Czy jednak rzeczywiście w kilka dni można przeobrazić się z tańczącego hip hop ziomka w eleganckiego jegomościa wirującego w takt walca? Uczestnicy niejednokrotnie pokazali nam, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych, a jednak nierzadko zdarzało się, iż ci, uważani przez jurorów za najlepszych, odpadali najszybciej. Widzowie cenią sobie bowiem nie tylko taniec, ale również osobowość. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, iż to krzykliwa, sympatyczna Jadźka czy zdeterminowany b-boy Paweł najszybciej zapadają w pamięć. Programy takie jak “you can dance” po prostu tańcz to bez wątpienia ogromna szansa dla uzdolnionych ludzi, którzy pragną rozwijać swoje umiejętności. Jednak, nie ma się co łudzić, iż stacja ma altruistyczne zapędy i pragnie wspomagać utalentowanych obywatela, bo show trwa tak długo, jak długo widzowie będą chcieli je oglądać. To oni odgrywają tu pierwsze skrzypce, o ich uwagę się zabiega, dla nich zaprasza się zagraniczne grupy, angażuje popularnych piosenkarzy, występujących w przerwach pomiędzy kolejnymi częściami programu. Uwagę widzów ma zapewnić także oddanie w ich ręce ostatecznego werdyktu. Choć jury przez większość odcinku jest w stanie uchronić najlepiej tańczących uczestników przed wolą widzów, w końcu jednak nadchodzi moment, w którym każdy musi stanąć z nimi oko w oko. Z pewnością świadomość tego, iż show oglądają miliony, nie ułatwia tancerzom zadania, a jednak to właśnie do nich muszą apelować. Ostatecznie to widzowie decydują, kogo nie chcą oglądać w następnych odcinkach, wysyłają smsy na swoich faworytów. Władzę ma bowiem nie ten, kto trzyma pilota, lecz ten, kto posiada komórkę. Programy takie jak “you can dance” po prostu tańcz to bez wątpienia ogromna szansa dla uzdolnionych ludzi, którzy pragną rozwijać swoje umiejętności. Jednak, nie ma się co łudzić, iż stacja ma altruistyczne zapędy i pragnie wspomagać utalentowanych obywatela, bo show trwa tak długo, jak długo widzowie będą chcieli je oglądać. To oni odgrywają tu pierwsze skrzypce, o ich uwagę się zabiega, dla nich zaprasza się zagraniczne grupy, angażuje popularnych piosenkarzy, występujących w przerwach pomiędzy kolejnymi częściami programu. Uwagę widzów ma zapewnić także oddanie w ich ręce ostatecznego werdyktu. Choć jury przez większość odcinku jest w stanie uchronić najlepiej tańczących uczestników przed wolą widzów, w końcu jednak nadchodzi moment, w którym każdy musi stanąć z nimi oko w oko. Z pewnością świadomość tego, iż show oglądają miliony, nie ułatwia tancerzom zadania, a jednak to właśnie do nich muszą apelować. Ostatecznie to widzowie decydują, kogo nie chcą oglądać w następnych odcinkach, wysyłają smsy na swoich faworytów. Władzę ma bowiem nie ten, kto trzyma pilota, lecz ten, kto posiada komórkę.